O sklepie:
Nasza klientka prowadzi niewielki sklep internetowy z obuwiem. Przed współpracą miała uruchomioną jedną kampanię Google Ads – automatyczną, obejmującą cały asortyment. Wszystkie produkty – od butów premium, przez modele sezonowe, po akcesoria takie jak wkładki czy sznurowadła – były reklamowane w jednakowy sposób, bez segmentacji i nadzoru nad wydatkami.
Pomimo ponoszonych kosztów reklamowych, klientka nie dysponowała rzetelnymi danymi pozwalającymi ocenić, które elementy kampanii generują przychód i w jakim zakresie są rentowne.
Problemy:
Przeanalizowaliśmy kampanie i szukaliśmy sposobów, by budżet zaczął faktycznie pracować na sprzedaż. Kluczowe było uporządkowanie działań, wyeliminowanie tego, co generowało tylko koszty, oraz skupienie się na produktach o największym potencjale zysku.
Dzięki temu mogliśmy stworzyć spójną strategię, która krok po kroku zmieniła chaotyczną kampanię w dochodowe źródło sprzedaży.
Co zrobiliśmy:
Segmentacja kampanii według marży producentów
Wyeliminowaliśmy produkty, które się nie sprzedają
Zrezygnowaliśmy z reklam akcesoriów
Wprowadziliśmy sezonowość i rotację produktów
Pomogliśmy policzyć, co się opłaca
Zbudowaliśmy stabilną strukturę kampanii
Wyniki po wprowadzeniu zmian:
| Przed optymalizacją | Po optymalizacji | CPA | 166,67zł | 68,67zł |
|---|---|---|
| liczba konwersji | 18 | 35 |
| przychód z kampanii | 3 960zł | 15 325zł |
| ROAS | 1,32 | 7,0 |
Co to oznacza dla klientki:
Wnioski
Często wyzwaniem nie jest sam brak kampanii reklamowych, lecz brak spójnej i przemyślanej strategii ich prowadzenia. W przypadku naszej klientki kluczowym krokiem było rozdzielenie kampanii według poziomu marż, sezonowości oraz realnej opłacalności poszczególnych produktów.
Dzięki temu sklep nie tylko zwiększył sprzedaż, ale przede wszystkim osiągnął wyższą rentowność. Aktualnie prowadzone działania reklamowe cechują się wysoką skutecznością, stabilnością oraz możliwością skalowania.